Sweetwater
tennessee

na forum mamy
listopad

pogoda
Dni stawały się coraz krótsze, a noce chłodniejsze. Temperatury raz wzrastały, do nawet 20 stopni, tylko po to, aby po kilku dniach spaść gwałtownie do 12. Nad ranem nad całym miasteczkiem utrzymywały się mgły, dopełniając malowniczy, jesienny pejzaż Sweetwater.
W ostatnim czasie przycichły plotki o planowanym, nielegalnym rodeo. Niektórzy zaczęli nawet uważać, że takowe się zwyczajnie nie odbędzie; że organizatorzy temu wyzwaniu nie podołali. Choć kto wie, może to tylko cisza panująca przed burzą i jeszcze będziemy musieli odwołać te słowa? Nawet jeśli do tego wydarzenia nie dojdzie, to listopad oferuje nam inne, wcale nie mniej ważne. A mianowicie na końcówkę tego miesiąca przypada finał rozgrywek rugby. Z tej okazji, tak samo jak miało to miejsce w latach poprzednich, na transmisje finałów zapraszamy wszystkich do baru Triangle. Pierwsze piwo będzie oczywiście darmowe.
  • 09/11 To już ostatnie dni, aby odwiedzić farmę dyń u Fontozzi [ więcej ].
  • 01/09 Serdecznie witamy wszystkich w Sweetwater!




  • Poprzedni temat «» Następny temat
    # No hej, miło cię poznać
    Autor Wiadomość
    Trace Radford




    w sweetwater
    od:
    od 30 lat
    33

    strażak
    zajęcie

    spędza poranki z Baśką
    uczucie

    Trace

    Radford


    Wysłany: 2018-11-06, 00:04   # No hej, miło cię poznać
       IMIE / NICK: Aleksandra
       MULTIKONTA: Rosalie


    | no jakiś podkoszulek i jeansy na sobie ma!

    Trace naprawdę polubił swoją sąsiadkę. Rosalie była dla niego bardzo miła, czasami przynosiła mu ciasta i opiekowała się zawsze jego zwierzyńcem. Była nie tylko weterynarzem, ale stała się czymś na kształt przyjaciółki i bardzo sobie jej znajomość cenił. Oczywiście, kiedy ona potrzebowała jego pomocy - raczej nie odmawiał. Teraz również tak było. Coś działo się z samochodem Rosie, a Radford na motoryzacji i autach trochę się znał. Zaoferował więc, że wszystko sprawdzi i teraz nachylał się nad maską, grzebiąc i szukając usterki, która mogła powodować niższy komfort jazdy. W końcu przykręcił to co przykręcić trzeba było i chwycił szmatkę, w którą wytarł ubrudzone smarem dłonie.
    Czekał na swoją lemoniadę, którą Rosalie obiecała mu przynieść. Zamiast tego, do garażu najpierw wpadł pies kobiety, który radośnie po nim zaczął skakać. Przykucnął więc, z uśmiechem głaszcząc psa po lśniącej sierści. Absolutnie kochał zwierzaki - nic więc dziwnego, że z golden retrieverem również dogadywał się całkiem nieźle. Kątem oka zauważył, że ktoś wszedł do garażu, zaczął więc mówić.
    - Słuchaj zrobiłem co się dało... Ale ty... Nie jesteś Rosie - dokończył nieco zakłopotany, bo jednak głupio mu się zrobiło.
    [Profil]
     
     
    Barbara Blackwell




    w sweetwater
    od:
    z przerwami
    30

    uczy wfu
    zajęcie

    lubi całować Trace'a
    uczucie

    Barbara

    Blackwell


    Wysłany: 2018-11-06, 19:29   
       IMIE / NICK: Iza
       MULTIKONTA: Matt


    Barbara mieszkała w tej okolicy od niedawna i jedyną osobą, jaką w zasadzie tu znała, była jej młodsza siostra. Nic dziwnego, że przychodziła do niej na śniadanie, kolację, grilla, plotki z winem i zwyczajne babskie pogaduszki. Dziś przyszła na obiad, a właściwie z obiadem. Ugotowała sporo, nie chciała jeść sama, uznała więc, że podzieli się jedzeniem z Rosie. Nie miała pojęcia o tym, że w garażu siostry siedzi sąsiad, który przeglądał jej auto. Dopiero kiedy przyszła, młodsza Blackwell przyznała się do tego, że poprosiła o pomoc kolegę (i tylko kolegę, co dwukrotnie powtórzyła) i że co jakiś czas musi biegać do garażu. Ją samą również poprosiła o pomoc. Na szczęście nie taką przy aucie, a o zaniesienie sąsiadowi czegoś do picia. Dobra. Czemu nie. Barbara chętnie zaniesie lemoniadę, wróci do Rosie i dalej będą sobie plotkować. Wzięła tacę, dzbanek z napojem oraz szklankę i ruszyła.
    Słysząc słowo "sąsiad" miała w głowie wizję wąsatego pana koło pięćdziesiątki ze sporym mięśniem piwnym i chyba trochę zdziwiła się, kiedy zobaczyła kogoś zupełnie innego. Wysoki, ciemnowłosy, znacznie młodszy, niż to zakładała, skąd młoda brała takich sąsiadów? A smar? Tylko dodawał mu uroku!
    - Nie, jestem Barbara, jej siostra. Rosie musiała odebrać telefon, prosiła, żebym przyniosła ci coś do picia - uśmiechnęła się. Postawiła całą tacę gdzieś z boku, żeby jej nie przeszkadzała i podeszła bliżej. Nie mówiła, że jest starszą siostrą, bo chyba było to widać. Nie to, żeby specjalnie jej to przeszkadzało, jakby nie było, z Basi całkiem zgrabne dziewczę wyrosło. Wciąż jeszcze była młoda i pełna życia.
    [Profil]
     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    [ ODPOWIEDZ ]
    Możesz pisać nowe tematy
    Możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do:  



  • Poszukiwane osoby chętne do pracy na Ranchu Hayesa. Doświadczenie niewymagane, stawka godzinowa. Więcej informacji na Ranchu.
  • Znaleziono kota. Rudy z czarną obróżką. Nie reaguje na żadne imię i nie daje mi spokoju. Czyjkolwiek jest, daję wam tydzień, później uznaję, ze jest mój. numer telefonu
  • W związku z licznymi szkodami wyrządzonymi przez nawałnice, ogłoszono zbiórkę datków i żywności dla osób pokrzywdzonych. Dary będą obierane w Domu Kultury przez najbliższy tydzień w godzinach 8:00-15:00
  • Październik miłością stoi! Muriel Matthews wraz z pastorem zapraszają pary przygotowujące się do wejścia w związek małżeński, młode małżeństwa oraz tych, którzy napotkali na swojej drodze pewne trudności na cykl spotkań poświęconych rodzinie. Jeśli ty i twoja druga połowa chcecie wziąć udział w spotkaniu - wystarczy wysłać zgłoszenie na konto Muriel bądź Pastora.


  • CHCESZ BY TWOJE OGŁOSZENIE ZNALAZŁO SIĘ NA TABLICY?
    SKORZYSTAJ Z KODU W ZAMÓWIENIACH.



    Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6