Sweetwater
tennessee

na forum mamy
listopad

pogoda
Dni stawały się coraz krótsze, a noce chłodniejsze. Temperatury raz wzrastały, do nawet 20 stopni, tylko po to, aby po kilku dniach spaść gwałtownie do 12. Nad ranem nad całym miasteczkiem utrzymywały się mgły, dopełniając malowniczy, jesienny pejzaż Sweetwater.
W ostatnim czasie przycichły plotki o planowanym, nielegalnym rodeo. Niektórzy zaczęli nawet uważać, że takowe się zwyczajnie nie odbędzie; że organizatorzy temu wyzwaniu nie podołali. Choć kto wie, może to tylko cisza panująca przed burzą i jeszcze będziemy musieli odwołać te słowa? Nawet jeśli do tego wydarzenia nie dojdzie, to listopad oferuje nam inne, wcale nie mniej ważne. A mianowicie na końcówkę tego miesiąca przypada finał rozgrywek rugby. Z tej okazji, tak samo jak miało to miejsce w latach poprzednich, na transmisje finałów zapraszamy wszystkich do baru Triangle. Pierwsze piwo będzie oczywiście darmowe.
  • 09/11 To już ostatnie dni, aby odwiedzić farmę dyń u Fontozzi [ więcej ].
  • 01/09 Serdecznie witamy wszystkich w Sweetwater!




  • Poprzedni temat «» Następny temat
    Otwarty przez: Maisie Fletcher
    2018-09-01, 17:27
    RODZINA
    Autor Wiadomość
    SWEETWATER




    w sweetwater
    od:
    zawsze!
    1

    piję whiskey
    zajęcie

    uprawiam kukurydzę
    uczucie

    witaj w

    Sweetwater


    Wysłany: 2018-08-03, 11:03   RODZINA

    poszukiwania
    country roads take me home to the place i belong
    Poszukiwania podzielone są na trzy kategorie: rodzina, związki (dawne, obecne i przyszłe) oraz pozostałe, gdzie trafiają wszystkie te, które nie pasują do dwóch pierwszych, wiadomo! Poniżej znajdziecie kod do poszukiwań, nie jest obowiązkowy, możecie śmiało improwizować!
    Poszukiwania oznaczone jako nieaktualne i zarezerwowane będą przenoszone do archiwum, tak samo jak poszukiwania starsze niż dwa tygodnie, dlatego pamiętajcie, by je aktualizować!

    WZÓR:

    Kod:
    <center><div class="pos01"><img src="LINK DO ZDJĘCIA" class="pos02">
    <div class="pos03"> tytuł</div><div class="pos04">
    OPISZ SWOJĄ POSTAĆ / SWÓJ POMYSŁ

    [align=center]<div class="dane2a"> PODTYTUŁ</div> [/align]
    TREŚĆ POSZUKIWAŃ

    [align=center]<div class="dane2a"> DODATKOWE INFORMACJE</div> [/align]
    DODATKOWE INFORMACJE

    [align=right][size=10][color=seagreen][b]AKTUALNE[/b][/color] / [color=orange][b]REZERWACJA[/b][/color] / [color=red][b]NIEAKTUALNE[/b][/color]
    dd/mm/rrrr[/size][/align] <div></center>

    JEŚLI CHCESZ UŻYĆ DWÓCH ZDJĘĆ / GIFÓW, UŻYJ:
    <img src="LINK DO ZDJĘCIA" class="pos02a"> <img src="LINK DO ZDJĘCIA" class="pos02a">



    tytuł

    OPISZ SWOJĄ POSTAĆ / SWÓJ POMYSŁ

    PODTYTUŁ

    TREŚĆ POSZUKIWAŃ

    DODATKOWE INFORMACJE

    DODATKOWE INFORMACJE

    AKTUALNE / REZERWACJA / NIEAKTUALNE
    dd/mm/rrrr

    [Profil]
     
     
    Nicholas Hale




    w sweetwater
    od:
    zawsze
    32

    policjant
    zajęcie

    ugania się za mężatką
    uczucie

    nicholas

    hale


    Wysłany: 2018-10-21, 13:22   
       IMIE / NICK: laura
       MULTIKONTA: ellis, farrah



    dysfunkcyjny obraz rodziny

    Chodź, opowiem Ci bajeczkę, bajka będzie krótka i smutna: papa Hale, biedny pracownik tartaku, bardzo kochał mamę Hale. Mama Hale za to szybko przestała kochać tatę Hale'a, znudziła się jego bezgraniczną, bezwarunkową miłością i szczerze nienawidziła ich ciasnego domku i swojej rodziny. Nie przeszkodziło jej to jednak w urodzeniu dwójki małych Hale'ów i trójki dzieciaków, których ojców nikt nie może być pewien, ale które papa Hale przygarnął pod swój dach. Wszystko dla miłości, prawda? Miłość jednak nie uratowała go od wypadku w pracy i śmierci całe dwadzieścia dwa lata temu, po której to mama Hale spakowała swoje manatki, zostawiła dzieci teściowej i zniknęła na dobre. Całą hałastrę wychowało więc starsze rodzeństwo i babcia, w skrajnej biedzie, poczuciu, że mogą polegać tylko na swoich i że bez ciężkiej pracy nigdy nie ruszą z miejsca.

    Z RODZINĄ NAJLEPIEJ NA ZDJĘCIU

    Z całej piątki tylko Nick i jego starszy brat są dziećmi wspomnianych wyżej rodziców. Pozostała trójka to rodzeństwo przyrodnie, z różnych ojców, ale tej samej matki. Nigdy jednak nie zwracali na to większej uwagi, byli rodziną i tylko to tak naprawdę się liczyło. W początkowym założeniu najstarszy brat był policjantem, który za korupcje trafił na kilka lat do więzienia, ale to oczywiście nie jest żaden wymóg, historię rodzeństwa możemy stworzyć od nowa.

    1. Charles Hale, 36 lat;
    2. Nicholas Hale, 32 lata;
    3. Calafiore Hale, 28 lat;
    4. Dziecko mamy Hale i nieznanego tatusia, 23-31 lat;
    5. Catalina Hale - 24 lata.


    Bieda, w jakiej się wychowali, robi swoje. Nick i starsze rodzeństwo byli dla młodszych jak zastępczy rodzice, zawsze kryli się nawzajem, pomagali sobie i skoczyliby za sobą w ogień. Ale przecież nie musi już tak być! Mogą dać uciąć sobie obie ręce za rodzeństwo, ale mogą się też do niego nie przyznawać. Mogą zmienić nazwisko i uciec, mogą bezwstydnie prosić się nawzajem o pomoc. Może któreś z nich nadal żyje w biedzie, a może wybiło się i zostało poważnym, bogatym człowiekiem? Stwórzmy pełnokrwistą, naznaczoną rodzinę z żywymi relacjami!

    AKTUALNE
    06/11/18

      
    [Profil]
     
     
    Sophie Whalberg




    w sweetwater
    od:
    urodzenia
    25

    szukam swojego miejsca
    zajęcie

    dopiero zdam sobie sprawę
    uczucie

    Sophie Veronica

    Whalberg


    Wysłany: 2018-10-23, 14:02   
       IMIE / NICK: -
       MULTIKONTA: -



    rodzinna drama!

    Zośka ma dwadzieścia pięć lat, jeszcze nie wiem czym się będzie zajmować, ale w sumie to mało ważne w tych poszukiwaniach.

    Potrzebni są:

    Ojciec, którego minimalny wiek powinien wynosić 42 lata, ze względu na to w jakim wieku jest jego córka. Miałby więc siedemnaście lat gdy się urodziła. Maksymalny wiek to tak 45 lat. Z tego względu, ze chodzi tutaj o nienawiść do innego człowieka, który ma obecnie czterdzieści lat. Sytuacja jest na tyle skomplikowana, ze ten drugi pan spotykał się z siostrą ojca Zośki, wpadli, ale ostatecznie kobieta poroniła. Mężczyzna, którego ojciec nienawidzi jest strażakiem, kilka lat temu w pożarze zmarła jego młodsza córka. Nathaniel nie zdążył jej uratować. Jednak ojciec uważa, że zrobił to specjalnie, bo była jego córką. Wszystko stanie się jeszcze bardziej popieprzone gdy na jaw wyjdzie, że Zośka kręci się obok Nathaniela. Zośka z ojcem kłócą się, dziewczyna niedawno kupiła dom, żeby wynieść się od ojca, ale to było za mało. Żeby wbić ojcu szpilę zaczęła spotykać się z Nathanielem, początkowo robiąc to tylko w ramach złości....
    Nie wymagam żeby ojciec wciąż był z jej matką, mogła umrzeć, mogli się rozwieść...

    Ciotka (siostra ojca), z którą Zośka pewnie będzie mieć w niedalekiej przyszłości negatyw. Tutaj jednak zachęcałabym na napisanie pw do Nathaniela, w celu ustalenia wszelkich szczegółów.
    Głównie chodzi o to, że pani X spotykała się z Nathanielem jakoś w liceum. Zaszła w ciąże, przez wpadkę, ale poroniła. Oczywiście brat jak i ich matka zrobili jej awanturę, przez co jej związek zakończył się.


    Przyjmę również matkę (o ile ojciec się nie zgłosi pierwszy i nie będzie chciał jej uśmiercić), jak i rodzeństwo (młodsze niż 25 lat!)

    DODATKOWE INFORMACJE

    - Nie uciekaj.
    - Będzie fajnie!
    - Jest na forum trochę starszych osób, więc o relacje nie trzeba się martwić.

    AKTUALNE
    23/10/18
    [Profil]
     
     
    Franklin Griswold




    w sweetwater
    od:
    zawsze
    17

    udaję, że się uczę
    zajęcie

    ???
    uczucie

    frankie

    griswold


    Wysłany: 2018-10-29, 22:39   
       IMIE / NICK: halo
       MULTIKONTA: -



    szukam matki!

    Jesteś młodą matką, chociaż masz już prawie dorosłego syna. Urodziłaś mnie będąc w ostatniej klasie liceum, w wakacje puściłaś się z przystojnym studentem historii sztuki, który przyjechał do Sweetwater w odwiedziny. Później nie miałaś już z nim kontaktu (no chyba, że wolisz mieć, to śmiało!). Tak po prawdzie to zmarnowałem ci życie - byłaś ambitna, inteligentna, śliczna, miałaś iść na studia i robić karierę w jakimś wielkim mieście, a zamiast tego zmieniałaś pieluchy w swojej rodzinnej wiosce. Bywałaś więc rozgoryczona, a twoje rozgoryczenie sprawiało, że ja stawałem się tym bardziej nieznośnym dzieckiem. Od najmłodszych lat dokazywałem ile mogłem - na podwórku i w szkole, a ty zagryzałaś zęby i prałaś mnie jak najmocniej by wybić mi z głowy te głupoty. Nie pomogło. Ale nie zawsze tylko skaczemy sobie do gardeł, jasne, kłócimy się dosyć często, bo nikt nie potrafi zapanować nad moją buntowniczą naturą, ale mamy też swoje dobre momenty. Czasem tulisz mnie mocno, a ja ci nawet na to pozwalam, oczywiście o ile nikt nie patrzy. Chodzimy do kina albo na obiady, bo totalnie nie umiesz gotować. Kiedyś czytałaś mi nawet bajki na dobranoc! Tak po prawdzie to kochasz mnie, a ja kocham ciebie i podbiję oko każdemu frajerowi, który źle się o tobie wypowie. Pewnie nigdy nie powiem tego głośno, ale jesteś chyba najfajniejszą matką w okolicy. Wyluzowaną i w ogóle. Starasz się, chociaż nie zawsze ci to wychodzi.
    W sumie to wiele jest do dogadania i ustalenia i tak dalej, chętnych zapraszam na pw i myślę, że będzie fajnie!

    AKTUALNE
    29.10.2018
    [Profil]
     
     
    Holden Sonnenfield-Rufer
    ***




    w sweetwater
    od:
    zawsze, na zawsze
    17

    just doing dumb shits
    zajęcie

    for a little bit of attention
    uczucie

    Holden

    Sonnenfield


    Wysłany: 2018-10-30, 19:31   
       IMIE / NICK: m.
       MULTIKONTA: -



    Historia naszego podwójnego nazwiska

    Aurorze Rufer przypisać należy wszelkie zasługi za stworzenie nietuzinkowego i cholernie burzliwego związku z Gregory'm Sonnenfieldem. To ona uwieszała mu się na ramieniu przez cały ogólniak; to ona odchodziła od niego dziewięciokrotnie; to ona głośno krzyczała i rzucana talerzami. To również ona po urodzeniu pierwszego dziecka nie potrafiła zdecydować po którym z rodziców powinno nosić nazwisko - w efekcie czego otrzymało podwójne. I wreszcie, to ona pewnego dnia przepadła jak kamień w wodę, zostawiając swojemu partnerowi jedynie karteczkę z informacją, iż do dziesięciu razy sztuka.

    STARSZE/MŁODSZE RODZEŃSTWO

    Poszukuję dla Holdena dwójki rodzeństwa w bliżej nieokreślonym wieku - marzy mi się co prawda młodsza siostra, ale przyjmę każdego z otwartymi ramionami. Sonnenfieldowie tworzyli szczęśliwą rodzinkę do momentu, w którym rodzicielka trojga dzieci nie zniknęła i przepadła na wieki. Od tego czasu rodzeństwo wychowywane jest przez ojca, którymi radził sobie raz lepiej, raz gorzej. Rodzina nie jest skrajnie biedna, nie jest również wysoce zamożna; częściej brakuje im kasy niż mają ją na swoje zachcianki, ojciec ma długi, ale dają sobie radę!

    DODATKOWE INFORMACJE

    Jakoż, że rodzice w związku byli jeszcze w liceum przewiduję, że najstarsze dziecko może być nawet około trzydziestki; najmłodsze z kolei - biorąc pod uwagę fakt, że Aurora odeszła, gdy Holden miał około 6 lat, nie powinno mieć mniej niż te 7 lat.
    Poza tym resztą jest mi względnie obojętna; rodzeństwo mogło wyjść na ludzi albo wręcz przeciwnie. Grunt byśmy ustalili ciekawą relację i stawiali na wspólną grę, bo przecież o to w tym wszystkim właśnie chodzi!

    AKTUALNE
    30/10/18
    [Profil]
     
     
    Acana Dudley




    w sweetwater
    od:
    15 lat
    17

    Uczę się pilnie
    zajęcie

    Chodzę z Ledgerem
    uczucie

    Acana

    Dudley


    Wysłany: 2018-11-01, 17:00   
       IMIE / NICK: Aca
       MULTIKONTA: Brak



    MATKI SZUKAM


    Cytat:
    Dziadkowie Acany nie kryli niezadowolenia, kiedy wówczas dziewiętnastoletnia Aralane Dudley (najmłodsza córka, wzorowa uczennica i przyszła pani pedagog) oznajmiła, że jest w ciąży. Była końcówka lata, pogoda wciąż dopisywała, jakby pocieszając mieszkańców Sweetwater ostatnim tchnieniem wakacji.
    Dudleyowie byli znaną i szanowaną rodziną, choć średnio zamożną. Siwiejący już Angus Dudley prowadził schronisko dla bezdomnych zwierząt, a Anne otworzyła niewielki butik na obrzeżu miasta, w którym pomagały jej dwie, pozostałe córki. Żadna z nich nie miała chęci i nawet predyspozycji, aby dostać się na studia. Nie lubiły się uczyć, dlatego to w Aralane rodzice ulokowali wszystkie nadzieje. Szczerze liczyli, że u Dudley'ów w końcu pojawi się ktoś z wyższym wykształceniem, przerywając tym samym passe sprzedawców, rzemieślników i innych podrzędnych pracowników.
    Problem w tym, że wkrótce na świecie miała pojawić się Acana. Nieślubne dziecko mężczyzny, pochodzącego z rodziny, która od wielu lat żyła w konflikcie z Dudley'ami. Angus sam nie pamiętał początku waśni, lecz ilekroć widział na ulicy najstarszego z Fraserów, jad sam cisnął mu się do ust. Gdy do jego uszu doszła wiadomość, że to Nathaniel Fraser był domniemanym ojcem jego wnuka, pochopnie wysłał Aralane do swojego brata z Włoch.


    Cytat:
    Acana uspokoiła się dopiero w wieku trzech lat. W tym też czasie Aralane postanowiła wrócić do rodzinnego miasta i przedstawić dziewczynkę rodzicom, którzy odkąd zapadła decyzja o przeprowadzce, trzymali się na dystans.


    PODTYTUŁ


    Acana ma raczej dobry kontakt z matką. Obecnie obie mieszkają z dziadkami, ale można to zmienić. Nie narzucam tego, czym obecnie zajmować się będzie kobieta. Istotne jest jednak to, co we fragmencie wyżej - resztę trzeba sobie samemu dopowiedzieć.

    DODATKOWE INFORMACJE


    - Poszukiwana Pani powinna mieć 36-37 lat.
    - Acana (jej ukochana córa) ma skończone 17.
    - Imię można sobie oczywiście zmienić, ale obowiązkowo musi się zaczynać na "A". Taka głupia tradycja Dudley'ów, że nazywają swoje dzieci pierwszą literą z alfabetu.
    - Obiecuję relację z Nathanielem Fraserem, ojcem Acany, który nie ma pojęcia o istnieniu córki!
    - W skrócie: Aralane została w ciąży odesłana do Włoch i wróciła do Sweetwater dopiero, kiedy jej córka skończyła trzy latka.
    - Gramy, gramy, gramy! Nie mulimy!
    - Wygląd obojętny, choć powinna być trochę podobna do Acany!




    AKTUALNE
    12/11/2018
      
    [Profil]
     
     
    Ira Rutherford




    w sweetwater
    od:
    urodzenia
    32

    I know I said I wouldn't call
    zajęcie

    but I'm a little drunk I'm all alone and I need you now
    uczucie

    ira

    rutherford


    Wysłany: 2018-11-01, 19:07   
       IMIE / NICK: janek burza
       MULTIKONTA: nah



    there's my lil sis!
    Do pełni szczęścia rodziny brakuje już tylko najmłodszej Rutherford!

    Nieco o rodzinie!

    Znani w całym Sweetwater założyciele rozsławionej po całym Tennessee rozlewni whiskey. Rutherfordowie zawsze byli na świeczniku, nie dlatego, że się wywyższali - może odrobinkę? - ale dlatego, że udzielali w swojej maleńkiej społeczności, czyniąc ją taką jaka jest (tak, 80% mieszkańców popadło w alkoholizm, jak widać). Wiele rodzin pracuje w rozlewni od pokoleń, tworząc swoją własną tradycję, stąd wszyscy są bardzo zżyci! Oczywiście, są i tacy, którzy za nimi nie przepadają. Rutherfordowie są cholernie bogaci, czasem to wystarczy!
    Matka wyszła za ojca tylko dla pieniędzy, zawsze żyła na pokaz. Ojciec nie szczególnie o to dbał, był dobrym mężem, a jeszcze lepszym ojcem. Od kilku lat choruje, więc całą swoją wiedzę i prawo do walki w rodzinnym sporze przekazał starszemu synowi, o.

    Asher Rutherford
    35 lat, dziedzic rozlewni, hah! The Golden Boy. Naprawdę, jest super!

    Ira Rutherford
    32 lata, według oficjalnych źródeł czarna owca w rodzinie. Serio.

    Najmłodsza Rutherfordowa
    28 lat, pierwsza dziewczynka, jaka urodziła się rodzinie od pokoleń. Istny cud.

    Relacje rodzeństwa są nieco skomplikowane, a przynajmniej chcę żeby tak było! Bracia nie dogadują się od lat, z winy Iry, choć nie tylko jego (i wcale go teraz nie bronię!). Siostra więc jest między młotem, a kowadłem, starając się ich pogodzić, zamiast wybierać strony. Jest najukochańsza! Ira często jej to mówi, ale tylko gdy jest pijany.
    Z chęcią wysłucham, jeśli masz na nią pomysł - doceniam, always! - ale z założenia, she's the good one. Więc żadnych ex narkomanek, prostytutek, córek mafii i podpalaczek mrówek. Proszę! Dogadamy się!

    AKTUALNE
    1-11-2018
    [Profil]
     
     
    Leonard Freeman




    w sweetwater
    od:
    urodzenia
    19

    pracownik rancza
    zajęcie

    każdy mięsień aż drgał, żeby żyć i przeć naprzód
    uczucie

    Leo

    Freeman


    Wysłany: 2018-11-01, 20:43   
       IMIE / NICK: Leo
       MULTIKONTA: .



    miss x freeman

    Jest środek nocy, ale ty nie możesz spać. Twój płytki sen co rusz zostaje przerwany przez skrzypienie maszyny zwanej Brunhildą, zaparkowanej od zawsze, wydawałoby się, przed Twoim domem. A może wcale nie? Może do tego stopnia jesteś już przyzwyczajona do obsesji ojca, Charlesa, na punkcie jego odziedziczonej po Twoim zmarłym tragicznie dziadku koparki oraz jego tendencji do odpalania jej i zajmowania się nią o zupełnie nienaturalnych porach, że umiesz już nie zwracać na to uwagi i spać spokojnie. Potrzebujesz tego, w końcu rano będziesz jeść niezbyt odżywcze śniadanie w akompaniamencie paplaniny Charlesa na temat tego, co to się nie podziało z jego ukochaną koparką ostatniej nocy i czego potrzebuje, aby przywrócić ją do życia, i że w sumie to niedużo, tylko potrzebuje gotówki. Masz jakąś gotówkę? Wymieniasz porozumiewawcze spojrzenia z Leo, twoim starszym bratem. Czy myślisz teraz o swojej marnej stawce w dorywczej pracy, którą ledwo łączysz ze szkołą, aby jakoś wesprzeć kulejący rodzinny budżet? A może dopiero o tym, że przydałoby się taką podjąć? A może o tym, że zupełnie nie masz na to ochoty? Kto wie? Wiadomo jedno - masz z bratem niepisaną umowę, aby nie mówić ojcu o żadnej dodatkowej gotówce, więc zgodnie zaprzeczacie. A potem Leo idzie do pracy, o ile nie wyszedł w połowie śniadania, nie mogąc dłużej patrzeć na Charlesa. A ty? Wytrzymujesz jakoś z ojcem? Radzisz sobie? A może czujesz się zupełnie rozbita? Wiesz, że pora iść do szkoły, ale czy zobaczą cię dzisiaj w ławce? A może wolisz pójść na wagary, zapalić zioło ze znajomymi i oderwać się od tego beznadziejnego życia, na jakie zostałaś skazana? Czy Bóg jeszcze ma Cię w opiece? Wierzysz w niego? Matka chciała, żebyś wierzyła, a ty z jakiegoś powodu przecież nadal z nią rozmawiasz. Robisz to tylko dla pieniędzy? A może nie jesteś w stanie żywić do niej urazy o to, że zostawiła was z szalonym ojcem, świadoma, że sama zrobiłabyś to samo, gdybyś tylko mogła? Kim jesteś, jedyna córko Freemanów?

    A sister is God's way of proving he doesn't want us to walk alone.

    Szukam dla Leo młodszej siostry. Z karty wynika, że dziewczyna jest dwa lata młodsza od mojej postaci, czyli ma teraz około 17 lat, ale jakby co myślę, że nie będzie problemu z wprowadzeniem minimalnych różnic w wieku X - ważne tylko, żeby faktycznie była młodsza od Leo. Generalnie, jak widać, imienia w karcie nie podawałam, więc pod tym względem jest zupełna dowolność. Co do wizerunku to nie mam nic do gadania, ważne tylko, żeby X była czarnoskóra albo chociaż Mulatką, z oczywistych względów. W razie problemów, mogę pomóc coś wybrać! Co do samej historii rodziny, to zapraszam do zapoznania się z moją KP, gdzie jest wszystko dokładnie opisane. W dużym skrócie - ojcu odbiło na punkcie odziedziczonej koparki, która wciąga rodzinę w kosmiczne długi, matka odeszła, kiedy Freeman powiedział, że kocha koparkę bardziej niż nią. Panna X ma stały kontakt z matką, motywy nieznane, pozostawiam tobie. Charakteru nie narzucam, ale w karcie wspomniałam, że rodzeństwo razem planuje domowy budżet i ogólnie jest ze sobą w pozytywnych relacjach, mimo że konflikty między nimi czasem się zdarzają. Warto też wspomnieć, że po odejściu matki Leo mocno opiekował się X i do tej pory czasem zdarza mu się odrobinę jej “tatusiować”, ale cóż… chyba będzie musiała mu to wybaczyć. Albo i nie. To zależy od ciebie!

    DODATKOWE INFORMACJE

    Nie uciekaj, proszę! To bardzo ważna dla mnie relacja i ja sama nie mam zamiaru się nigdzie wybierać. Liczę mimo wszystko na rozgrywanie wątków i trzymanie sztamy, aby razem wytrwać w tym domu wariatów (a w sumie jednego wariata i jego koparki)!

    AKTUALNE
    01/11/2018
    [Profil]
     
     
    Wesley MacKenzie




    w sweetwater
    od:
    pierwszego oddechu
    36

    farmer
    zajęcie

    I can't say no It's ripping me apart You get too close You make it hard to let you go
    uczucie

    Wesley

    MacKenzie


    Wysłany: 2018-11-01, 21:16   
       IMIE / NICK: Izka
       MULTIKONTA: Shelley



    you call it chaos we call it family


    WOLNA- 32-34 WOLNE
    Delia MacKenzie- 31 lat zajęte
    Clemence MacKenzie- 28 lat zajęte



    KRÓTKA HISTORIA RODZINY:
    Ukryj: 
    To całkiem romantyczna historia. Ona była naprawdę dobrą dziewczyną. Pochodziła z bogatej, porządnej rodziny. Wszyscy wróżyli jej świetlaną przyszłość. Miała wyjechać ze Sweetwater, pójść na studia, zdobyć dyplom i zawojować świat. Na jej drodze stanął jednak Harrison Mackenzie - kilka lat starszy od Catherine syn biednego farmera. Harry zaraz po zakończeniu szkoły zaciągnął się do wojska i jak wielu mieszkańców stwierdza z rozbawieniem - była to jedyna godna pochwalenia decyzja w jego życiu. Jak można się domyślać młody Mackenzie nie miał zbyt dobrej opinii w Sweetwater - słynął ze swojego hulaszczego trybu życia i uganiania się za spódniczkami porządnych dziewcząt. Podobno nie było drugiego tak przystojnego chłopaka w całym hrabstwie. Nie powinno nikogo dziwić więc, że również serce Catherine zabiło szybciej. Panienka Fitzgerald jednak zdobyła Mackenziego na znacznie dłużej.
    Łatwo można odgadnąć to, że rodzina Catherine nie pochwalała jej wyboru i nie można im się dziwić. W końcu porzuciła świetlaną przyszłość dla nieudacznika. Nie powiedzieli tego nigdy na głos, ani nie sprzeciwili się otwarcie decyzji kobiety jednak niechęć i brak akceptacji dla tego związku była wyczuwalna na każdym kroku. Po ślubie Harry i Catherine zamieszkali razem na farmie Mackenziech. Catherine wyniosła z domu szeroką wiedzę i doświadczenie w hodowli koni. Zainwestowali więc pieniądze, które Catherine otrzymała od rodziców w małą hodowlę koni. Okazało się, że Harry nie miał żyłki do interesu i niezbyt odnajdywał się w zarządzaniu tak dużym gospodarstwem. Miał wiele pomysłów, ale nie do końca radził sobie z ich realizacją. Z łatwością wychodziło mu trwonienie pieniędzy i wydawanie ich na coraz to ryzykowniejsze inwestycje. Jedną z nich była uprawa bawełny. Gdy Wesley miał trzynaście lat na farmie wybuchł pożar, który rozpoczął się w składzie bawełny i pochłonął jej pierwsze zbiory oraz kilka innych budynków. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak okazało się, że Harry nie ubezpieczył gospodarstwa, bo przegrał w karty na to przeznaczone pieniądze . Dla rodzinny nastały bardzo ciężkie czasy.
    Harry jeszcze przez kilka następnych lat trząsł portkami ze wstydu. Nie dość, że nie ubezpieczył plonów, to jeszcze wziął się za uprawę czegoś na czym się tak naprawdę nie znał, a jeśli jeszcze tego mało to pożar wybuchł prawdopodobnie przez niedopałek papierosa, które palił Harrison. To wszystko dość mocno przybiło Harry'ego i negatywnie wpłynęło na jego kontakty z żoną. W końcu, który dumny mężczyzna mógł znieść to, że tak naprawdę to jego żona nosi spodnie w tym domu? Catherine mimo trudności doskonale rodziła sobie z zarządzaniem gospodarstwem. Tymczasem Harry coraz częściej odwiedzał Merlotte's Bar gdzie upijał się do nieprzytomności, a z czasem stał się lokalnym pośmiewiskiem. Trudno w taki sposób zapracować sobie na szacunek dzieci czy żony. Harry niszczył wszystko do czego się dotknął. Catherine nigdy go jednak nie opuściła, nawet jeśli lata temu przyznał się do romansu. Po wszystkim okazało się, że jej mąż faktycznie jest nieudacznikiem. Jednak największą motywacją Catherine zawsze były jej dzieci, a mimo wszystko miłość do ich ojca nigdy do końca nie wygasła - w końcu ostatecznie nigdy od niego nie odeszła, prawda?


    Rodzina Mackenziech wychowała się na małej farmie wysuniętej daleko na północ od centrum miasteczka. Ich sytuacja finansowa znacząco pogorszyła się po pożarze, do którego doszło ponad dwadzieścia lat temu. Aktualnie gospodarstwo, którym zajmuję się moja postać (Wesley) trochę podupada, a okoliczni żartują sobie, że Wes odziedziczył żyłkę do interesu po tatusiu.
    Wbrew pozorom dzieciaki nie miały złego dzieciństwa. Catherine to kobieta o wielkim sercu, która zawsze dbała o rodzinę i o to, żeby trudna sytuacja nie odbijała się na dzieciakach. Dorastali na farmie, więc ciężka praca z pewnością nie jest im obca, a oprócz tego mają bagaż pięknych wspomnień związanych z tym okresem. W końcu nie zawsze było źle, a ojciec nie zawsze był na dnie. Za swoich lepszych dni sporo czasu spędzał z dziećmi, w niedzielne wieczory często grywał na gitarze i zdarzało mu się trochę rozpieszczać swoje potomstwo. Na starość mocno zdziwaczał, odsuwając się od rodziny i tutaj zaczynają się właśnie te przykre wspomnienia. Catherine starała się by dzieci tego nie słyszały, ale wiedziały że szło o pieniądze, o jego zachowanie, o to że znów wraca pijany albo że w żaden sposób nie wspiera rodziny czy też że matka została z tym wszystkim sama. Myślę, że Harry zawsze się tego wstydził. Sposobu w jaki się zachowywał czy też że nie potrafił wziąć na barki ciężaru utrzymania tej rodziny. Niemniej jednak nie podołał temu wyzwaniu i dzieci mają prawo czuć do niego żal.
    Catherine zmarła jakiś rok temu, a lata nadużywania alkoholu odbiły się na zdrowiu ojca. Rozchorował się na tyle, że potrzebuje opieki i już od jakiegoś czas nie jest też w stanie samodzielnie dbać o gospodarstwo w czym wyręcza go Wesley.
    Myślę, że rodzeństwo jest mocno zżyte. W końcu dzielili razem te gorsze i te lepsze chwile. Nie zawsze mogli pogadać o sytuacji w domu ze znajomymi, bo jednak bycie dzieckiem miasteczkowego pijaka nie jest czymś o czym chce się rozmawiać z rówieśnikami. Dlatego sądzę, że wiele rzeczy pozostało tylko i wyłącznie między tą czwórką.

    W PIGUŁCE



    Wiem, wiem rozpisałam się! Tak więc przechodząc do rzeczy - poszukuję trzech młodszych sióstr.
    » Jak można przeczytać w powyższym fragmencie historia rodziny jest słodko-gorzka i tego chciałabym się trzymać. Z jednej strony nie mieli złego dzieciństwa, a z drugiej strony mocno odbiegało od normalności. Nie muszą być w pełni pogodzeni z tym co się działo przed laty, mogą obwiniać ojca za wszystkie swoje niepowodzenia, wstydzić się go, nie chcieć mieć z nim nic do czynienia... Nie ingeruje w kreacje Waszych postaci. Wesley również nie jest tak przyjacielsko nastawiony do ojczulka, niemniej jednak zajął się nim ze względu na to, że gdzieś tam w środku jest po prostu porządnym człowiekiem.
    » Widzę tutaj dość zgraną ekipę. Może nie zawsze się dogadują, może nie zawsze wszystko jest między nimi w porządku, ale w razie problemów zawsze stoją za sobą murem. Nawet jeśli są ze sobą skłóceni, żadne z nich nie pozwoli, by ktoś obcy wyrządził krzywdę któremukolwiek z nich.
    » Jeśli chodzi o farmę napisałam, że moja postać się nią zajmuję i chciałabym, żeby jak do tej pory tak było. Ojciec planuje ją przepisać na Wesleya, ale nie mam żadnego problemu z tym, aby twoja postać zaczęła ostrzyć sobie na nią ząbki. W końcu ten skrawek ziemi należy się nie tylko Wesleyowi. Poza tym na farmę nałożona jest hipoteka, którą musi ktoś kiedyś spłacić, a pieniądze na leczenie ojca nie spadają z nieba.
    » Jesteśmy spokrewnieni z Fitzgeraldami i Hamiltonami.
    » aktualny na stanie:
    Wesley MacKenzie - 36 lat, były marine, aktualnie farmer. Nie da się ukryć podobieństwa Wesa do ojca, szczególnie tego fizycznego (najstarszy Mackenzie wygląda dokładnie tak jak jego ojciec, gdy był w jego wieku). Wesley od zawsze pomagał w prowadzeniu farmy, a po burzliwym rozwodzie i śmierci matki wrócił do domy, by doglądać gospodarstwa.

    DODATKOWE INFORMACJE

    » Jak już się zbierzemy z chęcią umówiłabym się na jakąś konferencję na gg czy też na discordzie, żeby dogadać się co do historii rodziny i relacji. Zaznaczam, że wszystko jest do negocjacji. Wszystko opisane powyżej jest tylko moim pomysłem, możemy przedyskutować jakieś niewygodne dla Was kwestie.
    » Nie wymagam gier 24/7, ale chciałabym raz na jakiś czas zagrać coś z rodzeństwem, odegrać jakieś wspólne spędzanie świąt czy po prostu mieć szansę na powiązanie mojej historii z siostrami, które są dla Wesleya super ważne. Także mile widziane osoby, które również myślą o tym w ten sposób <3

    AKTUALNE
    1/11/2018

      it's like screaming but
      no one can hear
      
    [Profil]
     
     
    Liam Carter




    w sweetwater
    od:
    powrócił przed 2 laty
    35

    właściciel farmy
    zajęcie

    Już sam nie wie co i do kogo
    uczucie

    Liam

    Carter


    Wysłany: 2018-11-03, 16:03   
       IMIE / NICK: To ja
       MULTIKONTA: Daniel Auburn, Sarah Fletcher



    Rodzina Carterów zaprasza!
    Jako pierwszy w Sweetwater pojawił się w 1870 roku, William Carter. Mężczyzna młody, pełny sił, mający nadzieje na odmianę swojego losu. Niedługo po nim, w miasteczku osiedlił się także jego młodszy brat, John. W owym właśnie czasie po raz pierwszy można było usłyszeć tu o tej rodzinie - dziś wszystkim już bardzo dobrze znanej, w dodatku całkiem licznej. O Carterach nie sposób powiedzieć choćby jednego złego słowa. Porządni, uczciwi, pracowici. Do wszystkiego doszli siłą własnych rąk; wypracowali sobie przez lata. I choć nie posiadają zbyt wiele, są dumni ze wszystkiego tego, co przez lata udało im się osiągnąć.
    Z czego słyną? Przede wszystkim z tego, iż są ze sobą bardzo zżyci. Rodzina jest dla nich niewątpliwie jedną z najważniejszych wartości. Mówi się ponadto, że lubią dobrą zabawę, są otwarci, przyjaźni oraz dość towarzyscy. Potańcówki u Carterów, odbywające się na koniec lata, już dawno temu zdołały zapisać się do grona miejscowych tradycji i ściąga na nie co najmniej dobra połowa miasteczka. Z nikim nie będziesz się tak dobrze bawić, a później leczyć kaca. Bo przy nich kaca zwyczajnie nie unikniesz.
    Co jeszcze warto tutaj dodać? To ludzie prawdziwie bezkonfliktowi. Prawdopodobnie nie ma w Sweetwater rodziny, z którą posiadaliby nie najlepsze relacje. Są pomocni - najpewniej to właśnie oni, jako pierwsi wyciągną w Twoją stronę pomocną dłoń. Zwłaszcza jeśli jesteś tutaj nowy i nikogo nie znasz.

    Kogo szukamy?

    Adam Carter - były farmer, zajmował się hodowlą koni (zmarły)
    Emily Carter (z domu Clark) - pierwsza żona Adama (zmarła)
    Eva Carter - druga żona Adama, o meksykańskich korzeniach (zmarła)
    Liam Carter - 35 lat, syn Adama i Emily (zajęty)
    Caia Carter - 32 lata, córka Adama i Evy (zajęta)

    X Carter - około 50-60 lat, młodszy brat Adama, były farmer, na emeryturze (postać wolna)
    X Carter - około 50-60 lat, żona pana znajdującego się wyżej (postać wolna)
    Trojaczki Andie (zajęty, prowadzi rodzinną farmę), Rory (zajęta) oraz X Carter (postać wolna) - 25 lat
    X Carter - syn lub córka poniżej 25 roku życia (postać wolna)
    X Carter - syn lub córka poniżej 25 roku życia (postać wolna)

    Sadie Hurston (z domu Carter) - jedna z sióstr Adama i jego brata (zmarła).

    X Carter - około 45-50 lat, młodsza siostra Adama, jego brata i Sadie. Niezamężna, ewentualnie dopuszczalna jest rozwódka. Znana w miasteczku przez wzgląd na swój mocny charakter. Bardzo dobre relacje z rodziną, dla której stanowi wsparcie. (postać wolna)
    Leticia Carter - 28 lat, córka pani Carter, słynąca z równie mocnego charakteru, co matka. (postać zajęta)

    Teddy Carter - 40 lat, kuzyn zmarłego Adama Cartera i reszty jego rodzeństwa. Urodził się w Knoxville i tam mieszkał przez większość życia, od niedawna ma dom i pracę w Sweetwater. (postać zajęta)
    X Carter - około 40-60 lat, dalsi krewni, kuzyni lub kuzynki zmarłego Adama oraz jego rodzeństwa. (postaci wolne)

    X Carter - około 20-35 lat, dalsi krewni, kuzyni lub kuzynki Liama, Cai, Andiego oraz Rory. (postaci wolne)
    Richard Carter - 35 lat, dalszy kuzyn, do niedawna mieszkał w Chicago. (postać zajęta)
    Vera Coleman-Carter - 32 lata, żona Richarda pochodząca z Chicago. (postać zajęta)

    DODATKOWE INFORMACJE

    Chcesz posiadać dużą, hałaśliwą, zgraną rodzinę? To właśnie oferujemy! Zainteresowanych zapraszam na PW. ^^ Z całą pewnością nie zamierzamy zniknąć z tego forum.

    AKTUALNE /REZERWACJA / NIEAKTUALNE
    11/11/2018
      
    [Profil]
     
     
    AMBROSE WATERS




    w sweetwater
    od:
    22 lat
    29

    raz kołnierzyk, raz flanela
    zajęcie

    poszedłem mieszkać do motelu
    uczucie

    Ambrose

    Waters


    Wysłany: 2018-11-07, 21:49   
       IMIE / NICK: ccc
       MULTIKONTA: ccc



    wanna be one of the Waters?
    Rodzina Watersów przyjechała do Sweetwater 22 lata temu. Jest to rodzinne miasto ojca Amborse'a i jego rodzeństwa. To tutaj kilka razy do roku odwiedzali dziadków i spędzali kilka tygodni wakacji, do czasu przeprowadzki. Wcześniej mieszkali w Massachusetts, ich rodzice poznali się na studiach, zakochali w sobie, założyli rodzinę... Bajka!
    Przeprowadzka bajką nie była, a przynajmniej nie dla młodych Watersów, w końcu tonie wakacje na farmie dziadków, pływanie w jeziorze czy gonienie kurczaków aż padną na zawał... No, no more fun. Sweetwater miało być ich nowym domem. Z początku trudno im było się tutaj odnaleźć, byli z miasta, mówili z dziwnym akcentem i nie mieli pojęcia jak wygląda życie w maleńkiej miejscowości. Mimo to, zostali do dziś!

    Kogo szukam?

    STARSZY BRAT, 35 lat
    zawód dowolny, oprócz tego, że pomaga ojcu w rodzinnej firmie; żona obowiązkowo (podziękowania dla mamy, zeswatała ich wszystkich!), ktoś musi dawać młodszemu bratu złote rady.

    STARSZY BRAT, 32 lata
    zawód dowolny, oprócz tego, że pomaga ojcu w rodzinnej firmie; żona/narzeczona mile widziana (podziękowania dla mamy, zeswatała ich wszystkich!); bardzo dobre relacje z Ambrosem obowiązkowo!

    AMBROSE, 29 lat

    - Delilah Waters, są małżeństwem od trzech lat, nie układa im się.

    MŁODSZA SIOSTRA, 27 lat
    zawód dowolny, jakiś narzeczony, za którym nie przepadają bracia mile widziany!

    DODATKOWE INFORMACJE

    Poszukiwania dla relacji, dla grania, dla przeżywania dramek i innych takich! Wszelkie pomysły na pw, zapraszam, będzie fajnie! <3

    AKTUALNE
    07/11/2018
      
    [Profil]
     
     
    tammy humphrey




    w sweetwater
    od:
    zawsze
    31

    rejestruje ludzi w przychodni
    zajęcie

    biesz co kcesz, wszystko weś
    uczucie

    tammy

    humphrey


    Wysłany: 2018-11-10, 16:32   
       IMIE / NICK: hehs
       MULTIKONTA: -



    Familia


    Humphreyów szukam!

    „Rodziny się nie wybiera, głosi jedno ze starych, znanych powiedzeń, lecz bycie Humphrey'em, nie było wcale aż takie złe! Wręcz przeciwnie, ciekawie się dorastało we wielodzietnej rodzinie, gdzie pokój (a co za tym idzie i życie prywatne!) dzieliło się z siostrą czy bratem. I chociaż kiedyś przypisywało się temu wagę tragedii, z perspektywy czasu, nie pozmieniałoby się kompletnie nic. Nie dziw więc, że większość rodziny wyszła na ludzi i chociaż szczęścia w miłości zdecydowanie nie mają, to poradzenie sobie w życiu, nie sprawia im większych problemów i nikt na ulicy nie skończył.”

    DODATKOWE INFORMACJE

    - szukam głównie czwórki rodzeństwa (braci i sióstr), ale jak trafi się jakaś babcia, tata czy kuzynka to nie pogardzę oczywiście!
    - jak już ktoś zdecyduje się stworzyć postać, to plis niech potem nie ucieka :/
    - w Sweetwater mieszkamy od urodzenia Tammy, więc jak ktoś ma ochotę zrobić postać starszą od niej , to może polecieć z fantazją i wytłumaczyć dlaczego się tu Humphreyowie zjawili
    - jeżeli chodzi o posty to preferuje takie statystycznej długości
    - wyglądy raczej obojętne, chociaż chciałabym w razie co wiedzieć przed kogo bierzecie
    - zaaaaapraszam na pw :hejo:

    AKTUALNE 10.11.2018
    [Profil]
     
     
    Ned Thornhill




    w sweetwater
    od:
    od zawsze
    55

    ranczer i lokalna gnida
    zajęcie

    SZUKAM DZIECI!!
    uczucie

    Eddard

    Thornhill


    Wysłany: 2018-11-13, 22:24   
       IMIE / NICK: Ned
       MULTIKONTA: -



    Całuje moje kuku, zaplata warkocze, ja za moim tatą nawet w ogień skoczę.



    Poszukuję owoców swoich lędźwi

    [krótki opis rodziny, aby przejść do szczegółów -> KEEP SCROLLING]

    Niewielkie wzgórze Thornhill rozciąga się tuż nad polami kukurydzy należącymi do rodziny. To pas nieurodzajnej ziemi, na której od lat wyrastają tylko suche krzewy, odporne na wszelkie warunki atmosferyczne. Mówią, że złego diabli nie biorą i kiedy wypowiadają te słowa, to nie zawsze mają na myśli ten rolny nieużytek – chcieliby powiedzieć to samo głośno o właścicielach tej ziemi, ale boją się. I starego porywczego Thornhilla, który lubi napawać się historią swojej rodziny, która przez lata zbudowała swoją majętność od właścicieli bezużytecznych krzaków po jednego z większych wytwórców kukurydzy w regionie. Nadal co prawda nie mogą równać się z lokalnymi potentatami, miejscowymi koronowanymi głowami przemysłu whiskey, ale nie mają się czego wstydzić. Zwłaszcza, jeśli do swojej zasobności panowie z tej rodziny dodadzą bezkompromisowość, talent do lewych interesów i ogólnego siania dziwnego postrachu wśród ludzi w miasteczku. Ludzie czują respekt, ale raczej podszyty strachem – bo a nuż wkurzeni synkowie Thornilla podpalą im stodołę w nocy? Ale ile w tym jest prawdy, a ile już samej legendy? Owszem, senior tej rodziny zalazł za skórę wielu mieszkańcom. Ale czy tacy sami są synowie? Czy każdy z nich to niemalże spiżowy odlew figury ojca? Każdy z nich dostał inny zestaw genów, a więc teoretycznie szansę na zupełnie inne życie.


    POSZUKUJĘ SYNÓW. I to kilku. Ich historie, które przytaczam poniżej bez kronikarskiego zacięcia to tylko ramowa inspiracja. Ja jestem bardzo ugodowy człowiek, ze mną można ponegocjować wszystko. Nie opuszczam swoich postaci, jaram się wątkami i zawsze staram się zrobić tak, żeby było jak najciekawiej. Także jeśli chcesz ustalać każdy szczegół - możemy, ale osobiście proponowałabym odrobinę szaleństwa!

    DODATKOWE INFORMACJE

    SYN 1 – 35 lat, matka ze Sweetwater, nie żyje (podobnież popełniła samobójstwo i utopiła się w okolicznej rzece) – wierna kopia swojego starego pod względem charakteru: dumny i butny, żądny władzy i pieniędzy, ma żyłkę do biznesu. Razem z małżonką mógłby prowadzić miejscowy bar, ale też obracać lafiryndy na boku. To nie jest ważne. Ważne jest to, że ojciec oczekuje wnuka i wtedy przepisze mu część ziemi na własność. Od zawsze na zawsze w Sweetwater? Just like his daddy. + JEGO POTENCJALNA ŻONA

    SYN 2 – 30-34 lat, matka z okolicy, od ciebie zależy czy ma kontakt z synem (ze starym nie rozmawiała na pewno od 30 lat, unika go nawet spojrzeniem). To chyba najbardziej zagubione dziecko w rodzinie. Zbyt często zagląda do kieliszka i nie rozumie ojca oraz braci. Dla niego ziemia nie ma jako takiej wartości – to tylko praca i nie ma sensu zabijać się o kolby kukurydzy. Na tym tle dochodzi do wielu scysji. Mógł pomieszkiwać poza farmą, ale finalnie wrócił do ojca?

    SYN 3 – 28-32, matka była przyjezdną Panią od marketingu, która chciała zawojować Sweetwater i tutejszy rynek whiskey. Potem chciała zostać słodką Panią domu - wyjechała, kiedy dziecko miało kilka lat i nie oglądała się za siebie. To najbardziej pewny siebie Thornhill. Nieskromnie – najprzystojniejszy i najbardziej obrotny. Nie jest zwolennikiem użycia siły – zdecydowanie woli podstęp, przebiegłość, może komuś zbałamucić córkę jeśli zajdzie taka potrzeba, do przemocy ucieka się w ostateczności. Mógł studiować poza Sweetwater, mógł nabyć nowojorskich manier, znajomości prawa i wrócić tu, jak na prawdziwego Thornhilla przystało. Fabularnie nawet mógłby dopiero-co powrócić do tej małej ojczyzny.

    SYN 4 – 26+,
    matka z okolicznego miasta, ale uciekła na drugi koniec kraju. Dlaczego? Ojciec twierdzi, że spełniać aktorskie fantazje. Jaka była prawda? Może życzliwi ludzie kiedyś mu o tym opowiedzą. W tym chłopcu widzę te „najgorsze” cechy rodzinne – nadpobudliwość, skłonność do bijatyk – czyli, że po prostu lubi dać komuś w mordę i nie potrzebuje do tego specjalnej okazji. Wykonawca każdej woli ojca. Utopić psa sąsiadce? Wytłuc szyby w szopie sąsiada? Poprzebijać opony w aucie pastora? Postraszyć córkę sąsiadowi? Nie ma sprawy, tato. +JEGO POTENCJALNA NARZECZONA

    CÓRKA – 20-24 lata, historia jej matki nie jest znana szerokiej publiczności, ale ojciec jej kiedyś o tym opowie. Lepiej, żeby nie wiedział nikt więcej. Nikt nie zliczy ile razy oberwała od ojca po twarzy, już od samego dzieciństwa. I tylko ona wie, co jeszcze musiała dzielnie znosić. Miała w końcu być silna, prawda? W RAZIE SZCZEGÓŁÓW - pw!

    w razie pytań - I'M ALL YOURS!

    xx
    AKTUALNE as hell
      
    [Profil]
     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    [ ODPOWIEDZ ]
    Możesz pisać nowe tematy
    Możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do:  



  • Poszukiwane osoby chętne do pracy na Ranchu Hayesa. Doświadczenie niewymagane, stawka godzinowa. Więcej informacji na Ranchu.
  • Znaleziono kota. Rudy z czarną obróżką. Nie reaguje na żadne imię i nie daje mi spokoju. Czyjkolwiek jest, daję wam tydzień, później uznaję, ze jest mój. numer telefonu
  • W związku z licznymi szkodami wyrządzonymi przez nawałnice, ogłoszono zbiórkę datków i żywności dla osób pokrzywdzonych. Dary będą obierane w Domu Kultury przez najbliższy tydzień w godzinach 8:00-15:00
  • Październik miłością stoi! Muriel Matthews wraz z pastorem zapraszają pary przygotowujące się do wejścia w związek małżeński, młode małżeństwa oraz tych, którzy napotkali na swojej drodze pewne trudności na cykl spotkań poświęconych rodzinie. Jeśli ty i twoja druga połowa chcecie wziąć udział w spotkaniu - wystarczy wysłać zgłoszenie na konto Muriel bądź Pastora.


  • CHCESZ BY TWOJE OGŁOSZENIE ZNALAZŁO SIĘ NA TABLICY?
    SKORZYSTAJ Z KODU W ZAMÓWIENIACH.



    Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 9