Sweetwater
tennessee


na forum mamy
grudzień


pogoda

Dni stawały się coraz krótsze, a noce chłodniejsze. Temperatury raz wzrastały, do nawet 20 stopni, tylko po to, aby po kilku dniach spaść gwałtownie do 12. Nad ranem nad całym miasteczkiem utrzymywały się mgły, dopełniając malowniczy, jesienny pejzaż Sweetwater.
Korzystając z czasu hucznych przygotowań do najmagiczniejszego czasu w całym roku, Pastor namawiał do dzielenia się swoimi dobrami z innymi. Współpracując ze Ślicznotkami, ogłosił loterię świąteczną. Z pieniędzy uzbieranych dzięki kupnie losów, zorganizowana została uroczysta kolacja bożonarodzeniowa w sierocińcu dla wychowanków oraz dla samotnych, starszych osób. Nagrody zapewnili szczodrzy mieszkańcy Sweetwater, którzy postanowili wesprzeć wielebnego Crimsona w jego staraniach. Dzięki nim można było wygrać liczne upominki, rabaty, a nawet weekend w letniskowym domku rodziny Westwoodów nad jeziorem Watuga.
  • 03/12 Kto wygra wybory? Starcie Westwooda z Hayesem zbliża się wielkimi krokami.
  • 01/09 Serdecznie witamy wszystkich w Sweetwater!
  • 1. James Maier
    10 punktów

    2. Bonnie Westwood
    8 punkty


    3. imie i nazwisko
    0 punktów

    4. imie i nazwisko
    0 punktów

    5. imie i nazwisko
    0 punktów

    Kinga

    ADMIN

    Iza

    ADMIN

    Ofe

    ADMIN


    Lola

    ADMIN

    Magda

    HELP

    Kas

    HELP


    -

    -

    -

    -
    the crew
    .


    Poprzedni temat «» Następny temat
    Tło fabularne: grudzień
    Autor Wiadomość
    Mistrz Gry



    99

    zawsze
    w sweetwater od?

    Buszuję w polu kukurydzy
    zajęcie

    rozlewam do butelek
    uczucie

    mistrz gry

    the crew

    Wysłany: 2018-12-01, 13:44   Tło fabularne: grudzień
       IMIE / NICK: xx
       MULTIKONTA: xx


    Święta zbliżały się wielkimi krokami.

    Atmosfera Bożego Narodzenia z każdym dniem była coraz bardziej odczuwalna. Właściciele sklepów dwoili się i troili, by uzupełniać zapasy i na bieżąco obsługiwać klientów. Ozdoby świąteczne rozchodziły się jak świeże bułeczki, a czasami jak na złość na kolejną dostawę trzeba było czekać kilka dni.



    “Gorący okres” - mówili sklepikarze.



    Korzystając z czasu hucznych przygotowań do najmagiczniejszego czasu w całym roku, Pastor namawiał do dzielenia się swoimi dobrami z innymi. Współpracując ze Ślicznotkami, ogłosił loterię świąteczną. Z pieniędzy uzbieranych dzięki kupnie losów, zorganizowana została uroczysta kolacja bożonarodzeniowa w sierocińcu dla wychowanków oraz dla samotnych, starszych osób. Nagrody zapewnili szczodrzy mieszkańcy Sweetwater, którzy postanowili wesprzeć wielebnego Crimsona w jego staraniach. Dzięki nim można było wygrać liczne upominki, rabaty, a nawet weekend w letniskowym domku rodziny Westwoodów nad jeziorem Watuga. Ślicznotki również chodziły od domu do domu, zbierając prezenty dla dzieci.



    Mieszkańcy Sweetwater znów pokazali jak bardzo liczy się dla nich wspólnota oraz wspieranie się nawzajem.



    Pogodną atmosferę tych wspaniałych świąt psuły wyłącznie nadchodzące wybory. O dziwo głosy wśród mieszkańców były i nadal pozostają podzielone. Wielu farmerów ma za złe staremu Billowi małe wsparcie ich interesów oraz brak działań związanych z naprawą tamy, która z roku na rok wydaje się być coraz bardziej krucha. Inni z kolei pamiętają jak wiele dobrego Westwood zrobił dla miasteczka i jak hucznie zapewnia wsparcie rozlewni oraz przetwórni kukurydzy, czyli największym ośrodkom zatrudnienia w Sweetwater. Tajemnicą poliszynela był fakt, że obaj kandydaci się nienawidzą. Strategia obu panów opierała się głównie na obrazie drugiego oraz wyciąganiu brudów sprzed lat.



    Wszystko rozstrzygnąć się miało już dwunastego grudnia.



    Z okazji Dnia Założyciela uczniowie szkoły średniej zorganizowali przedstawienie opowiadające o historii miasteczka. Z racji na wielkość i ambicje tego wydarzenia, wielu mieszkańców zdecydowało się pomóc młodzikom i użyczyło narzędzi oraz własnych rąk przy dekoracjach. Kilku zdecydowało się nawet wziąć udział w przedstawieniu w roli aktorów i statystów.



    Okoliczna klinika weterynaryjna ostatnimi czasy zanotowała wzrost zgonów wśród bydła. Niestety, ale placówka w Sweetwater nie mogła pozwolić sobie na profesjonalne badania toksykologiczne, zmuszona była wysłać próbki do Johnson City. Niemniej jednak wszyscy weterynarze byli zgodni - ktoś albo podtruwa zwierzęta, albo zbiorniki wodne. Póki co należy nie wysuwać pochopnych wniosków i zwrócić szczególną uwagę na dziwne zachowania zwierząt oraz jak najszybciej zgłaszać je do pracowników kliniki.

     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do:  



    Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 7